Zainteresowania: RPG, rysunek, wpływ migracji łososi na ruchy tektoniczne ziemi
W życiu fana bitewniaków nadchodzi chwila, gdy stwierdza, że Warhammer jest do bani. Jeśli ten fan za dużo grywał w Mass Effect czy Deus Exa i czytał odrobinę książek SF niekoniecznie wyższych lotów, rezultat wydaje się być łatwy do przewidzenia. Czas zacząć zbierać coś w tych klimatach, ot np. Infinity.
Wybór frakcji okazał się prosty. Na kogo mógł postawić katol, prawacka konserwa o jątrzących i faszyzujących poglądach (choć o faszyzm oskarżył mnie tylko Kastor, nie wiem czy to się liczy)?
Oczywiście na Nomadów – zgraję wyrzutków, anarchistów i sekciarzy wszelkiej maści, których maci...
Czytaj dalej
Podobno dział bitewniaków wraca do życia, chyba nie zaszkodzi pochwalić się swoimi dokonaniami w tym "polu", więc po kolei. Dawno, dawno temu zobaczyłem tego niusa:
http://polter.pl/Regiment-zolnierzy-zacieznych-od-Artizan-Design-w35612
Od tego czasu w Wiśle upłynęło sporo wody, ale w końcu udało się owych delikwentów zakupić, z myślą o wzmocnieniu moich imperialnych szeregów. Trochę złotówek to kosztowało, ale cena porównywalna z kosztem tandetnych do sześcianu plastików by GW, całkiem przyzwoity interes. Chyba figurki Artizana jeszcze u mnie parę razy zagoszczą. Modele są metalowe, bardzo s...
Czytaj dalej

Po wielu latach udało się wciągnąć jednego z moich znajomych do Warhammera bitewnego. Biedak wpadł jak śliwka w kompot i teraz wszystkie oszczędności będzie wydawał na figurki wysokich elfów.
Ja również wpadłem jak śliwka w kompot, bo przecież nie odmówię mu, gdy prosi o pomalowanie modeli. W konsekwencji nie mogę odmówić innemu znajomemu, który również ma regiment do pomalowania. Bogu dzięki, że trzeci znajomy zamierza swą armię pomalować sam :)
Choć jest to pewna inwestycja, dzięki temu będę walczył z ładnie (bo własnoręcznie ;) ) pomalowaną armią.
Zapraszam do rzucenia okiem na moją gal...
Czytaj dalej